Wszystko o Fallout: New Vegas, Fallout 3, Fallout Online, Fallout Tactics, Fallout 2, Fallout 1


Aktualny czas: 21.05.2012, 14:25 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Kino współczesne zagraniczne] Droga
15.01.2011, 16:52
Post: #1
[Kino współczesne zagraniczne] Droga
Piękna jest idea człowieczeństwa. Kontemplujemy sztukę, jesteśmy dobrze wychowani, szanujemy kobiety, dzieci i starszych, działamy altruistycznie, wspieramy organizacje charytatywne, współczujemy innym. Tylko jak długo będziemy tacy, kiedy po kliknięciu przełącznikiem nie zapali się światło, z kranu przestanie lecieć woda a o każdy kęs jedzenia trzeba będzie walczyć? Czym wtedy będziemy różnić się od zwykłego, zabijającego z głodu, zwierzęcia? A może staniemy się gorsi od niego, bo potrafimy odbierać życie również przedstawicielom swojego gatunku? Może cywilizacja przyniosła nam tylko lepsze środki do zabijania i świadomość, że lepszy od polowania na mięso jest jego chów? Przerażające, że można uświadomić sobie, iż tak łatwo człowiekowi można narzucić swoją wolę i sprowadzić go do poziomu trzody chlewnej... Jacy będziemy, kiedy wszystko dookoła spsieje i sparszywieje, czy zdegenerujemy się, tak jak cały świat, czy zachowamy w sobie choć odrobinę tego „starego, dobrego” świata? Iskrę, która pozwoli pozostać prawdziwym człowiekiem, nie dwunożną bestią. Próbą odpowiedzi na te wszystkie pytanie jest film Johna Hillcoata „Droga”.

O książce Cormaca MacCarthy’ego, będącej literackim pierwowzorem tego filmu, Jacek Dukaj napisał: „(Jest to) Opowieść o skazanej na tragiczny koniec wędrówce podana zaskakująco pięknym językiem, w najbardziej ponurych momentach osiągającym lotność poezji - jakby cmentarne ballady Nicka Cave'a czy Toma Waitsa przepisać na oszczędną, chirurgiczną prozę. Droga to czarna jak węgiel elegia po tym kolorowym raju, w którym żyjemy, nie zdając sobie sprawy z naszego szczęścia. Niewiele znam książek tak silnie grających na emocjach.” Nie można nie zgodzić się z tą opinią zarówno w przypadku książki, jak i jej ekranizacji, która jest w zasadzie literalnym przeniesieniem na ekran prozy MacCarthy’ego. Scenarzysta, Joe Penhall, do spółki z reżyserem wykonali kawał naprawdę dobrej roboty. Poszło im o tyle łatwo, że język twórcy „Drogi” był bardzo plastyczny, operował obrazami bardziej obrazami niż zdawkowymi dialogami czy przemyśleniami bohaterów, co jak wiadomo bez trudu przekłada się na filmowy sposób narracji.

Sama opowieść jest prosta, ojciec i syn wędrują przez spustoszony świat. Podążając za jakąś złudną idee fixe zmierzają na południe, w stronę morza. Nie wiadomo, co chcą tam znaleźć, może innych ludzi, może szansę ucieczki, ale możliwe, że po prostu celem jest wędrówka, sama w sobie, chęć ucieczki od znanych miejsc, które zostały zmienione i wykoślawione przez tajemniczą katastrofę. Wszystko co spotyka ich po drodze, stanowi wyznacznik tego, co ma im do zaoferowania otaczający ich świat: kanibale, złodzieje, wypełnione wrakami pozostałości tętniących niegdyś życiem miast. I głód, wykręcający wnętrzności i odbierający siły. Całe to zło postrzegamy bardziej z punktu widzenia Ojca (znakomicie zresztą zagranego przez Viggo Mortenssena). To jego rozumiemy bardziej niż syna, który urodził się już po zagładzie dawnego świata, wszak byliśmy wychowani i żyliśmy w tych samych realiach. Oczywiste dla dziecka wraki na drodze dla nas są wspomnieniem czasów, kiedy podróżowało się z szybkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. Charakterystyczna czerwona puszka z napisem coca-cola przywołuje nam skojarzenie ze znanym smakiem, dla chłopczyka z filmu jest to słodki i bąbelkujący napój, który być może raz w życiu będzie mógł skosztować.

Ojciec i syn. Dwie główne postaci w filmie. Jeden niezbędny drugiemu do zachowania resztek człowieczeństwa. Z jednej strony bezradny wobec świata Ojciec, który chciałby dać dziecku wszystko, a nie może dać prawie nic. To co dla nas jest normalne i prawie tego nie zauważamy, jak choćby wyjście z dzieckiem do cukierni, gra w piłkę czy czytanie bajek do poduszki, staje się spoiwem więzi rodzinnych. W świecie „Drogi” to tylko wspomnienie, luksus, na które nie można sobie pozwolić. Nie ma cukierni, wszystko pokryte jest szarym dławiącym płuca pyłem a rzeczywistość przerosła nawet najstraszliwsze baśnie braci Grimm. Tutaj trzeba walczyć. Z innymi o życie i ze sobą, o człowieczeństwo. Kto wie, czy gdyby postać Mortenssena nie miała „kotwicy”, w osobie dziecka, przypominającej o ludzkich uczuciach i odruchach, nie poszłaby na łatwiznę. Ale jest syn, któremu trzeba przekazać tylko to, co było najlepsze w dawnym świecie, wtedy nie jadło się ludzi, bo to złe. Bo od kogo dziecko może się nauczyć systemu wartości, jak nie od ojca? I kto w tak bolesny sposób może przypomnieć ojcu o tym, czego się od niego nauczył, jak nie syn? Starczy zobaczyć „Drogę”, aby zdać sobie sprawę dlaczego tak jest.

Film „Droga” jest jak kopniak w nasze przyzwyczajone do luksusu ego. Bardzo bolesny kopniak, przypominający o tym, że naprawdę ważne w życiu jest nie to kim jesteś, ale jaki jesteś. Przypominający, że ten mały człowiek obok ciebie patrzy i widzi i rozumie często więcej niż ci się wydaje. Jestem pewny, że czasami trzeba tak mocno wstrząsnąć człowiekiem, nawet dla jego własnego dobra. Panowie MacCarthy i Hillcoat, bardzo Wam za ten kopniak dziękuję.

Porada dnia: Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem przebije doświadczeniem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03.08.2011, 00:06
Post: #2
RE: [Kino współczesne zagraniczne] Droga
Polecam ten film, oglądałem niedawno i kawał dobrego soczystego kina, osadzonego w klimacie F3 Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03.08.2011, 10:39
Post: #3
RE: [Kino współczesne zagraniczne] Droga
Też oglądałem. Chociaż już dosyć dawno.Mogę polecić.Baaaardzo fajny film. I znowu mam inne poglądy niż ty michaelwwo.Moim znaniem klimat jest zupełnie inny.W świecie Drogi nie spadły żadne atomówki, są drzewa, wcale nie ma zwierząt(nawet tych zmutowanych), o wiele mniej ludzi.
Podobieństwa są,ale małe.

"Jestem ambasadorem utopii zwanej krypta, padaj na kolana chamie!"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [Kino współczesne zagraniczne] Avatar Gig. 10 1,456 26.06.2011 20:44
Ostatni post: Damisol
  [Kino wpółczesne zagraniczne] Adrenalina / Crank Demo 1 1,829 26.06.2011 13:24
Ostatni post: Raven
  [Kino współczesne zagraniczne]The Walking Dead Demo 0 856 07.06.2011 22:30
Ostatni post: Demo
  [Kino współczesne zagraniczne] Resident Evil: Afterlife Yendrek 1 630 06.12.2010 21:14
Ostatni post: Zygmund
  [Kino współczesne zagraniczne] The Mentalist / Mentalista Demo 10 1,594 20.08.2010 22:49
Ostatni post: Zygmund
  [Kino wpółczesne zagraniczne] Adrenalina 2 Pod Napięciem/Crank 2 High Voltage Demo 0 2,465 19.08.2010 07:55
Ostatni post: Demo

Skocz do: