07.11.2008, 17:10
07.11.2008, 18:07
Powiedz jej, że jak pozwoli Ci pograć, to będziesz jej niewolnikiem tyle czasu ile grałeś

07.11.2008, 18:14
Mi by się przydał niewolnik bo faceci to świnki. (sorki samce) 
A poważnie to dziwie się, ja bym się cieszyła jakbym miała chłopaka co gra w Fallouta.

A poważnie to dziwie się, ja bym się cieszyła jakbym miała chłopaka co gra w Fallouta.

Wilk
07.11.2008, 19:05
Czy wam się już naprawdę nudzi?
Melon
07.11.2008, 20:17
Na cholerę namawiać kogoś na coś, czego nie lubi? Tak samo jakbyś próbował komuś wcisnąć że czarne jest białe.
07.11.2008, 22:24
(07.11.2008 20:17)Melon napisał(a): [ -> ]Na cholerę namawiać kogoś na coś, czego nie lubi? Tak samo jakbyś próbował komuś wcisnąć że czarne jest białe.Autorowi postu chodziło chyba o to aby przekonać dziewczyne nie do tego żeby sama zagrała ale żeby uwierzyło w to, że gra w Fallouta wpływa dobrze na jego umysł i sprawia, że czuje sie on dobrze
Wracając do tematu. Możesz spróbować przekonać dziewczyne, że w razie wojny nuklearnej będziesz wiedział jak się odnaleźć w nowej, gorszej rzeczywistości
Powiedz jej, że Fallout 3 to takie interaktywne szkolenie, poradnik survivalowy 
08.11.2008, 21:29
Chyba nie da się przekonać dziewczyny. Ale można podzielić czas wolny, który się ma na Fallouta i na czas spędzony z nią.
Myślę, że kobiety nie są takie złe. Sama jestem jedną z nich.
Myślę, że kobiety nie są takie złe. Sama jestem jedną z nich.
08.11.2008, 21:46
a po co się tłumaczyć ? dać 50 dych na zakupy i niech sobie nową śminkę kupi...
Lort
08.11.2008, 22:33
Doświadczenia nie mam, ale zdaje mi się, że można zaznajomić dziewczynę z grą, potłumaczyć, przesłodzić i będzie gith. ;]
09.11.2008, 01:43
A ja tak jak ktos wczesniej powiem że jak sama sie nie przekona - czytaj przymknie oko to nie przekonasz
Kobiety to nadwyraz uparte stworzenia.. one jak komputery.. rozumieja tylko siebie nawzajem
, a poza tym..kobity nie sa do rozumienia tylko do kochania kiedys ktos powiedzial..
Ja wiem po sobie.. co prawda wlasciwie nie gram juz bo czasu nie mam, czasem wow.. i teraz kochany Fallout.. i generalnie moje kochanie to nie rozumie jak ja moge w te pierdoly grac natomiast ja nie moge zrozumiec gier ktore podobaja sie jej
Jednakze mamy jedna wspolna!! dawna galaga, galaga deluxe a obecnie Warblade!! zreszta polecam .. powierzchownie wyglada banalna, ale zapoznajcie si z mozliwosciami, sekretami , bonusami itp itp 
Reasumujac.. na przekonanie marne szanse
hehe ze tu sie ladne kwiatki zbiera... i ze mozna meic pokoj na rozowo.. no i ze jest slodko i kolorowo? ;p - jakos to do mnie nie przemawia ;D
Kobiety to nadwyraz uparte stworzenia.. one jak komputery.. rozumieja tylko siebie nawzajem
, a poza tym..kobity nie sa do rozumienia tylko do kochania kiedys ktos powiedzial..Ja wiem po sobie.. co prawda wlasciwie nie gram juz bo czasu nie mam, czasem wow.. i teraz kochany Fallout.. i generalnie moje kochanie to nie rozumie jak ja moge w te pierdoly grac natomiast ja nie moge zrozumiec gier ktore podobaja sie jej
Jednakze mamy jedna wspolna!! dawna galaga, galaga deluxe a obecnie Warblade!! zreszta polecam .. powierzchownie wyglada banalna, ale zapoznajcie si z mozliwosciami, sekretami , bonusami itp itp 
Reasumujac.. na przekonanie marne szanse

(08.11.2008 22:33)Lort napisał(a): [ -> ]Doświadczenia nie mam, ale zdaje mi się, że można zaznajomić dziewczynę z grą, potłumaczyć, przesłodzić i będzie gith. ;]
hehe ze tu sie ladne kwiatki zbiera... i ze mozna meic pokoj na rozowo.. no i ze jest slodko i kolorowo? ;p - jakos to do mnie nie przemawia ;D