• Fallout New Vegas, Fallout 3, 2, 1, Fallout Online, Fallout MMO • Forum • Kody, cheats, poradniki, mody, patche, mapy, questy, dodatki pancerze, broń

Pełna wersja: Jak to się zaczęło ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W 1997 roku gra o tytule Fallout ujrzała światło dzienne.
Została wydana przez Interplay Entertainment Corporation, twórcą gry była firma o nazwie Black Isle Studios.
Gra szybko zdobyła szerokie grono fanów, co było pewnego rodzaju zaskoczeniem i wielką niespodzianką.
Pomysł sam umieszczanie Fabularnego rpg (crpg dla maruderów) w świecie po wojnie nuklearnej był bardzo dobrze przyjęty i oryginalny.
Gra posiadała prostą fabułę z możliwościami wykonywania zadań w trakcie rozgrywki na kilka sposobów.
Nawet w tamtym czasie nie była to jakaś wielka nowość i były tytuły z lepszymi fabularnymi wątkami a raczej bardziej rozbudowanymi.
A więc czemu wybił się fallout ?
Morze to zasługa klimatu specyficznego, jaki miała gra i dość oryginalne podejście do tego, co morze dziać się po wojnie, że tak powiem wielkiego kalibru.
Gra posiadała również wiele smaczków np.: nawiązania do starych filmów, książek, programów rozrywkowych.
A morze po prostu gra ma w sobie coś, co przyciąga jak magnez.
Każdy ma tu swoją odpowiedź, czemu tak a nie inaczej.
Liczy się jedno, to był początek czegoś wielkiego co przyciąga ludzi, czyli wojny jaka się nie zmienia.
A Fani z niecierpliwością czekali drugiej części, ale to już inna historia.
To prawda, tak było. Do tego dodać naprawdę klimatyczną muzykę, która była arcydziełem samym w sobie i znacznie rozbudowany rozwój postaci.
Myślę, że było też coś w tym, iż gra byłą kierowana dla trochę starszych graczy, którzy "czuli klimat"
Hehe miło ze ktoś się ze mną zgadza, oczywiście zapraszam do komentowania wszystkich moich tekstów i pisania swojego zdania i uwag, wszystko mile widziane, musimy troszke rozwinąć nasze młode forum, w końcu mamy tu spędzić parę chwil na rozmowy o Falloutach.Smile
A warto i jest o czym rozmawiać Cool
No raczey raczey Smile opowieści się trochę zebrało Smile na niejedną nockę. LoL.
Jak pogrywałem w pierwszego fallouta, to miałem za słaby komputer na tą grę i save wgrywał mi sie ok 15 minutBig Grin Podobnie lokacje niektóre mi się wczytywały...że też miałem cierpliwość, ta gra naprawdę miała mocSmile
Heheh, no to srogo Smile
(04.11.2008 11:05)Othbaal napisał(a): [ -> ]Heheh, no to srogo Smile

Pierwszy raz przechodziłem tą grę razem z kumplem co nie miał kompa i przychodził do mnie, więc w przerwach, gdy save/lokacja się wgrywały omawialiśmy taktykęBig Grin To były czasy..hehe
^ ja też fallout 1 za pierwszym razem przechodziłem z kolegą, mieliśmy po 12 lat, więc fallout też nie był najnowszą grą, ale kumpel miał starego kompa i akurat znalazł ciekawą grę, która u niego chodziła. Wciągnęła go bardzo, mnie na początku mniej, ale później ją doceniłem. Pamiętam te wszystkie przerwy, na których gadaliśmy o świecie fallouta, dociekaliśmy czemu taka wojna miała miejsce, czy wszystkie te obiekty i krypty były mocno przemyślanym projektem i czym był Blask i Baza Moripsa. Niezapomniane czasy Big Grin Ostatecznie było nas 4, wielkich zagorzalców postapokaliptycznego świata
A ja przez Fallouty w szkole sredniej majac 15 lat chodzilem na wagary, czasem sam , a czasem z kolega by zwiedzac i robic zdjecia starym, opusczonym fabrykom, zrujnowanym domom w miejscu mojego zamieszkaniaSmile Cos jak URBEX (patrz google) a potem nasunął sie Stalker ,ale bylem juz chyba troche za stary zeby chodzic na wagary studiując zaocznieSmile Ale wciaz mam chrapke by kiedys pojechac odwiedzic CzarnobylBig Grin
Morze, jest szerokie i głębokie.

W czym jest ten sukces? A no może w tym, że gra mimo wciągającej fabuły nie była oparta na dnd. System nie sprawiał większego problemu, nie trzeba było od razu być wielkim RPGowcem by się w tym wszystkim połapać. Zapewne wszystko też polegało na tym, iż Fallout wprowadził pewną innowacje. Cóż, nie wzbudziło to większej kontrowersji. Ludzie pokochali świat po wojnie jakim był. W krainie fantasy i science fiction post nuklearna gra cholernie się wyróżniała. Ogólnie rzecz biorąc: nie ma jednego konkretnego wytłumaczenie jak gra zdobyła tak wielki respekt wśród graczy. Jednych interesowała z powodu oparcia się na bombach atomowych, drugich z powodu łatwego systemu jakim jest S.P.E.C.I.A.Ł. Ja osobiście pamiętam czasy podstawówki, kiedy to mój kolega, rzecz można dziwak zaczął pogrywać w Fallouta. Mało mnie to wtedy interesowało, bo cóż może normalnego dzieciaka zainteresować w nie dynamicznej grze, w której wszystko nie opiera się o mordowanie kolejnych bandziorów, czy czego tam jeszcze. Z wiekiem przechodziły kolejne podejścia, aż wreszcie w odpowiednim wieku, czyli dość niedawno spostrzegłem jej zalety. Walka, podczas której można przemyśleć wszystkie za i przeciw nim strzeli się komuś między oczy, jak już wspominałem prosty system i oczywiście niebanalna fabuła. Cóż, pokochałem Pustkowia, stałem się ich częścią, czułem respekt do Bractwa Stali, wiele razy stwierdziłem nawet, iż mają zdecydowanie lepszą religie, niźli my.

He, he! Czytając poprzednie posty nieźle się uśmiałem. Wagarować tylko po to by pocykać fotki starym fabryką? Trzeba spróbować!
Przekierowanie