30.11.2008, 11:12
Witam, z powodu przykrej wpadki, ochłap zginął (po raz kolejny) przez to że zbyt zaangażował się w walkę (jak to pies) z pięcioma mocnymi ghulami i jednym świecącym. Wkurzony po skończonej walce nie wgrałem stanu gry i pozostawiłem go uhonorowawszy odwagę minutą ciszy. Wróciłem po jakimś czasie do podziemia i tam po rozmowie z barmanem kupiłem Charona ghula (a nie powiedziałem że towarzyszyła mi już od wizyty w cytadeli miła czarnulka w zbroi) i w ten sposób zamieniłem wkurzającego psa ( oczywiście wkurza w dalszych etapach gry- na początku na pewno jest pomocny- szczególnie że idzie z nami za darmo...
Reasumując gra z dwoma towarzyszami jest ciekawa- gram teraz na bardzo trudnym i daje to czystą przyjemność, nawet w obliczu zmasowanego ataku jesteśmy w miarę bezpieczni.
Wogóle pierwszym moim towarzyszem była Paladyn Cross - od początku grałem solo i teraz grupa jest miłą odmiana, samemu szybko lecą hpki w dół, lepiej to rozłożyć na trzy osoby.

Reasumując gra z dwoma towarzyszami jest ciekawa- gram teraz na bardzo trudnym i daje to czystą przyjemność, nawet w obliczu zmasowanego ataku jesteśmy w miarę bezpieczni.
Wogóle pierwszym moim towarzyszem była Paladyn Cross - od początku grałem solo i teraz grupa jest miłą odmiana, samemu szybko lecą hpki w dół, lepiej to rozłożyć na trzy osoby.

![[Obrazek: beztytuuowu.png]](http://img440.imageshack.us/img440/1991/beztytuuowu.png)