Miałem ostatnio ciekawego random encountera w postaci 3 szalonych braminów. Spotkałem je mniej więcej na północny wschód od Babci Iskierki . Taki Npc niedaleko pomnika poległych czy coś takiego. Ta babcia prowadzi coś jakby małą kawiarnie jeśli ktoś się tam przejdzie to po przepłynięciu na drugą stronę rzeki skręćcie w lewo następnie idąc wzdłuż tej rzeki dochodzi się na taki pusty plac przypomina to trochę rynek. Wygląda na to że jest to jedne z wielu miejsc gdzie można na random encounter natrafić.
Są też jak na początku się wejdzie do Waszyngtonu.
Tzn pod jakim względem szalone? Bo ja spotkałem idące gdzieś pięć sztuk, ale zachowywały się chyba normalnie. Nie za długo je co prawda oglądałem, bo poczułem się jak kowboj i wystrzelałem je w stylu XIX-wiecznych masakr bizonów.
Tak się nazywały =P I były agresywne ^.
do wastelander :
szalone braminy cie nie atakowały,bo pewnie miałeś perka "Przyjaciel Zwierząt"
ja zawsze widziałem SB w trzykrowiej grupie

Faktycznie, mam perka "przyjaciel zwierząt" drugiego stopnia. Ale przyznam, że moich było pięć. Nie wiem, czy to były te szalone akurat, w każdym razie gdzieś sobie szły.Wytłukłem je gdzieś na obrzeżach mapy między Temple of Union a Commonwealth.
ja je spotkałem niedaleko arefu przy wejsciu do metra w ktorym sa ci ghule ktorzy chca bomb cukrowych...
o lol a ja ich jeszcze nigdy nie spotkałem,też mam perka przyjaciel zwierząt(2)
To jest akurat radom. Ja je raz spotkałem zaraz jak opuściłem kryptę 101 i pod koniec gry jak już miałem wejść do oczyszczalnika
Również je spotkałem tylko obok jakiegoś zniszczonego domku jak zmierzałem do Old Olney, wystarczyła jedna rakieta ;d Pierwszy raz je spotkałem a to moja 4 postać ; o