Wszystko o Fallout: New Vegas, Fallout 3, Fallout Online, Fallout Tactics, Fallout 2, Fallout 1


Aktualny czas: 22.05.2012, 12:46 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Call of Duty: Modern Warfare 2 [Single]
20.08.2010, 17:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.08.2010 19:33 przez WTF?.)
Post: #1
Call of Duty: Modern Warfare 2 [Single]
[Obrazek: modern-warfare-2.jpg]

Są gry które zapadają w pamięć do końca życia. Są gry epickie, prześcigające daną epokę o wiele lat, ustanawiające nowe standardy elektronicznej rozrywki. Takimi grami na pewno były Diablo II czy współczesny Crysis; taką próbuje być gra którą wam dziś zrecenzuję. Jest nią Call of Duty: Modern Warfare 2.

Jest to druga część bestsellerowej gry pt. Call of Duty: Modern Warfare (jak nie trudno się domyślić Tongue) która zrewolucjonizowała rynek strzelanek, a także ustanowiła nowy standard gier sieciowych. Produkt ten został stworzony przez Infinity Ward, a wydany przez Activision.

Gra korzysta z systemu dystrybucji sieciowej Steam, co od razu mówi nam, że została zabezpieczona przed piratami w przyjazny dla uczciwego gracza sposób. W oczy od razu rzuca się wygląd głównego menu. Jest ono trochę inne niż w przypadku MW1, według mnie bardziej przejrzyste. Włączamy nową grę i oglądamy klimatyczne intro. Okazuje się, że 5 lat po śmierci Zachajewa jego „współpracownik” Władimir Makarow przejmuje duże zapasy rosyjskiej broni, korzystając z wewnętrznych rozruchów społecznych. Zostaje utworzony „Zespół Specjalny 141” składający się z wielu elitarnych sił zbrojnych, mający na celu powstrzymanie Makarowa. Makarow razem ze swoimi ludźmi, w tym amerykańskim agentem CIA, dokonuje masakry na moskiewskim lotnisku. Rosjanie odnajdują tam amerykańską broń i jankeskiego agenta zabitego przez Makarowa. Moskwa zrywa kontakty dyplomatyczne z Waszyngtonem i korzystając z danych z satelity wysyłają swoje wojska do Ameryki. Dalej fabuła staje się coraz bardziej pogmatwana i nielogiczna. Po przejściu gry nie wiedziałem przeciw komu walczyłem, za co i dlaczego. W pierwszej części wątek fabularny był bardziej zrozumiały i realistyczny.

Ponarzekałem na fabułę, czas zacząć pisać o grafice. Grafika stoi na wysokim poziomie. Nie jest ona taka jak we wspomnianym już Crysis’ie ale próbuje mu dorównać. Modele postaci i przedmiotów oraz lokacje są świetne, lecz tekstury ziemi i ścian trochę zalatują lenistwem twórców. Podczas misji bardzo często widujemy znane nam budynki (White House, figura Jezusa w Rio) i piękne widoki w oddali. Czasem aż chce się stanąć i z lunety snajperki popatrzeć na stojące w oddali platformy wiertnicze. Uznanie należy się także dla cudownej oprawy muzycznej skomponowanej przez znanego muzyka Hansa Zimmer’a. Podczas misji przygrywa nam adekwatna do misji ścieżka dźwiękowa która potrafi totalnie zwalić z nóg, słucha się jej bardzo przyjemnie.

Skoro już o dźwięku mowa to wspomnę co nieco o dialogach i odgłosach broni. W postacie wcielili się ci sami aktorzy co w części pierwszej. Podczas ładowania misji słyszymy rozmowy postaci. Spodobało mi się brzmienie ich głosów, dodali więcej „filmowości” do tej gry. Krzykom wrogów także nie mam nic do zarzucenia. Co do odgłosów broni to mam kilka zastrzeżeń. M4A1 brzmiał jak dla mnie za bardzo „metalicznie” a dźwiękom wybuchów brakuje soczystości. Oprawa dźwiękowa jest jedną z mocniejszych stron tej gry.

Gra składa się z ok. 20 ociekających dynamizmem i epickością misji. Każda z nich starcza na mniej więcej 15-30 minut zabawy, co daje ok. 6-8 godzin gry. Nie jest to dużo i czułem niedosyt po zakończeniu kampanii. Niestety ta seria zawsze zmagała się z tym problemem. Jak zwykle trup ściele się gęsto, a lufa prawie nigdy nie jest zimna. Wrogowie są wymagającymi przeciwnikami, lecz wydaje mi się, że niekiedy specjalnie wtykają się pod lufę by ułatwić grę. Nasi kompani są bardzo przydatni i sprawnie eliminują nieprzyjaciela ratując nam niekiedy zadek.

Ogólnie gra jest bardzo przyzwoita, lecz nie dorównuje swojej poprzedniczce w „miodności”. Grało się w nią bardzo miło… I to w zasadzie tyle. Żadnych większych fajerwerków. Oprawa graficzna jest dobra, muzyczna także, lecz grze brakuje tego pazura, tej innowacji poprzedniej części. W moich oczach jest to gra na bardzo mocne 8+/10.

Wujek Leo
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20.08.2010, 17:57
Post: #2
RE: Call of Duty: Modern Warfare 2 [Single]
Opisywanie menu - ne-e.
Opis fabuły - króciutki, bez rozmachu.
Opis grafiki - króciutki, bez finezji.
Opis dźwięku - króciutki i niestety słaby.
Opis rozgrywki - przeczytaj jeszcze raz. Pozostawiam bez komentarza.

Ogólnie - pełno powtórzeń, nieskładnych zdań i błędów interpunkcyjnych.
Słabiutko.

[Obrazek: fnvsyg.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20.08.2010, 18:03
Post: #3
RE: Call of Duty: Modern Warfare 2 [Single]
Dziękuję za krytykę Smile Poprawię.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20.08.2010, 19:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.08.2010 19:22 przez Lechosław.)
Post: #4
RE: Call of Duty: Modern Warfare 2 [Single]
Dobra przeczytałem i trochę zmieniłem zdanie:

Cytat:Grafika stoi na wysokim poziomie. Nie jest ona taka jak we wspomnianym już Crysis’ie ale próbuje mu dorównać. Modele postaci i przedmiotów oraz lokacje są świetne, lecz tekstury ziemi i ścian trochę zalatują lenistwem twórców.

- Stary jak to jest na wysokim poziomie, to dla BC2 nie ma skali, silnik nie pozwala nawet na głupiej szopki z drewna, i na dodatek jak się w nią strzeli lecą iskry jakby była z metalu -.-" a o realistycznej trawie, drobniejszych teksturach i wyglądzie okien - nie wspominam.

Cytat:Skoro już o dźwięku mowa to wspomnę co nieco o dialogach i odgłosach broni. W postacie wcielili się ci sami aktorzy co w części pierwszej. Podczas ładowania misji słyszymy dialogi postaci. Spodobało mi się brzmienie ich głosów, dodali więcej „filmowości” do tej gry. Głosom wrogów także nie mam nic do zarzucenia. Co do odgłosów broni to mam kilka zastrzeżeń. M4A1 brzmiał jak dla mnie za bardzo „metalicznie” a odgłosom wybuchów brakuje soczystości. Oprawa dźwiękowa jest jedną z mocniejszych stron tej gry i wizytówką serii.

Głosy talibów, czy Bóg wie czego są, co najmniej żałosne. Odgłosy broni są tak "Tępe", że do BC2 nie ma porównania gdzie każdy odgłos jest soczysty i Rosjanie mówią po rosyjsku. Głos wystrzału z M4A1 w multi brzmi 300 razy lepiej niż inne bronie, jedyna broń, która mi się tak naprawdę podoba w tej grze.

Cytat:Gra składa się z ok. 20 ociekających dynamizmem i epickością misji. Każda z nich starcza na mniej więcej 15-30 minut zabawy, co daje ok. 6-8 godzin gry. Nie jest to dużo i czułem niedosyt po zakończeniu kampanii. Niestety ta seria zawsze zmagała się z tym problemem. Jak zwykle trup ścielą się gęsto, a lufa prawie nigdy nie jest zimna. Wrogowie są wymagającymi przeciwnikami, lecz wydaje mi się, że niekiedy specjalnie wtykają się pod lufę by ułatwić grę. Nasi kompani są bardzo przydatni i sprawnie eliminują wroga ratując nam niekiedy zadek.

Misje co najwyżej zajmują mi 10 minut no 15 na weteranie w trybie współpracy. Całą Grę przeszedłem w 3 godziny i się zastawiałem "Co to kur** miało być." W tej grze nie ma wymagających przeciwników i oni się zawsze pchają pod lufę i rzucą Ci granat prosto pod nogi, i zawsze Cie zauważą. A kompani są głupi do bólu.

Cytat:Ogólnie gra jest bardzo przyzwoita, lecz nie dorównuje swojej poprzedniczce w „miodności”. Grało się w nią bardzo miło… I to w zasadzie tyle. Żadnych większych fajerwerków. Oprawa graficzna jest dobra, muzyczna także, lecz grze brakuje tego pazura, tej innowacji poprzedniej części. W moich oczach jest to gra na bardzo mocne 8+/10.

W żadnym aspekcie nie dorównuje Cod4: MW, Niech będzie ten steam, ale jak mam 12mb/s to i tak mam takie lagi w Multi, że po paru minutach wyłączyłem grę. Ja tą grę oceniam 2/10 i uznaje za porażkę i niech Infinity ward postara się następnym razem bo gra im nie wyszła źle ani bardzo źle, wyszła za przeproszeniem ch*****.

Jak zwracamy się do Adminów i Modów
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20.08.2010, 19:47
Post: #5
RE: Call of Duty: Modern Warfare 2 [Single]
Jesteś maksymalnie źle nastawiony do MW2 jak widzę. Każdy ma swoje zdanie i ja to szanuję ale wydaje mi się, że ta gra nie jest zła. Bardzo lubię zrobić ze dwie misje przed snem bo mnie to relaksuje Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20.08.2010, 19:51
Post: #6
RE: Call of Duty: Modern Warfare 2 [Single]
(20.08.2010 19:47)Wujek Leo napisał(a):  Jesteś maksymalnie źle nastawiony do MW2 jak widzę. Każdy ma swoje zdanie i ja to szanuję ale wydaje mi się, że ta gra nie jest zła. Bardzo lubię zrobić ze dwie misje przed snem bo mnie to relaksuje Smile

Nie wiem jak możesz usnąć, ale naprawdę ta gra nie ma sensu chyba, że fajny tryb kooperacji może jeszcze daje frajde gdy kumpel Cię z Ac130 chroni Big Grin

Jak zwracamy się do Adminów i Modów
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20.08.2010, 20:35
Post: #7
RE: Call of Duty: Modern Warfare 2 [Single]
Gra nie ma właściwie fabuły, w porównaniu do poprzedniczki. Przeciwnicy są wymagający wyłącznie na poziomie weteran, natomiast kumple z odziału strzelają automatycznie, i w ogóle nas nie chronią. Ogólnie recenzja niezła, ale przedostatni akapit mi się nie podoba.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12.12.2011, 14:00
Post: #8
RE: Call of Duty: Modern Warfare 2 [Single]
Dla mnie wszystkie "modern warfare" są zbyt hmm... cukierkowe? Tak, to chyba dobre określenie. Jeśli się przyjrzycie te tytuły to cały czas przerabianie tego samego: zawsze jesteś dzielnym amerykańskim żołnierzem, który w imię pokoju strzela do głupich hord barbarzyńskich wyznawców islamu i prawosławia. No i oczywiście zawsze wygrywa i wychodzi z tego bez szwanku. Jeśli obraziłem jakiegoś fana CoD-a 4/6/7 czy BFBC2/3 to przepraszam, ale DLA MNIE te gry to żenujący przykład kierunku w jakim idą ostatnio wszystkie produkcje. Ostatni FPS jaki dobrze wspominam to CoD 5: World At War. Tam była prawdziwa wojna, realistyka w mocnym wydaniu: fruwająca ziemia od eksplozji granatu, odlatujący przeciwnicy bez rąk czy nóg... Wszystko jest szare, brudne, ponure i zniszczone - widać że trwa wojna, a twoi obrywają tyle samo "kulek" co wrogowie. I to mi się podoba, bo jeśli kupuję strzelankę wojenną, to chce zobaczyć wojnę ze wszystkimi szczegółami, nawet jeśli będą to urywane ręce i nogi. A nie cukierkowe bieganie po jakimś nieznanym bliżej arabskim miasteczku z najnowocześniejszą spluwą i walenie z biodra do wszystkiego co się rusza, gdzie fabuła próbuje często na siłę wytłumaczyć po co tutaj jesteśmy i po co zabijamy tylu bezimiennych arabów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do: