|
Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
|
|
10.03.2010, 15:37
Post: #121
|
|||
|
|||
|
RE: Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
Było kilka 'zaskakujących' sytuacji:
- pierwsze spotkanie z 'obsadzonym' wózkiem; - behemotem jakiego napotykamy przy siedzibie rozgłośni. Utorował sobie drogę przez przeszkodę znajdująca się tuż obok mnie. Niefart miałem za dużo obciążenie aby choć próbować uciekać; - wałęsając po siedlisku Szponów. Niedługo po tym jak się zgubiłem zabrakło amunicji; Pewnie jest jeszcze kilka 'nastrojowych' miejsc. Jeśli licznik postępu w grze wskazuje ilość zwiedzonych miejsc, to mimo że gram drugi raz, nie zwiedziłem nawet 1/3 lokalizacji. 'Zaskakujących' i niepewnych, ale czy strasznych? Ci co grali w nocy, przy zgaszonym świetle w Doom 3 wiedzą co to strach . Na dodatek gdy nastrój na polu harmonizuje z dźwiękami gry. Nie spotkałem jak na razie straszniejszej gry.
|
|||
|
11.03.2010, 10:32
Post: #122
|
|||
|
|||
|
RE: Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
Ja dzisiaj grałem w Point Lookout'a. Skradam się na Swamp Ghula. Usłyszałem typowy dźwięk wydający przez nasze kochane potworki. Myślę no zauważył mnie zwiewam, a za plecami ghul wędrowiec. To on zaczął krzyczeć. Teraz zastanówcie sie czy tyłek boli od spadnięcia z krzesła?
|
|||
|
13.03.2010, 18:06
Post: #123
|
|||
|
|||
|
RE: Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
Eh napewno nie wrzeszczałem ze strachu, nie spadałęm z krzeseł, nie wymieniałem pampersów. Fallout 3 w gruncie rzeczy mimo drzemiącego w nim głęboko potneciału, nie jest wogóle straszy, można się czasem zaskoczyć ale to tylko tyle, może jestem odporny na strach
(Dawne wypady z kolegami na cmentarz w nocy i inne tego typu głupie zabawy).
![]()
|
|||
|
13.03.2010, 18:51
Post: #124
|
|||
|
|||
|
RE: Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
Boje się ogółem wchodzić do metra, tam gdzie są ogniste mrówki... brrr, te ich dźwięki chodzenia doprowadzały mnie do paranoji! Ja raz omal nie dostałem zawału serca, gdy nagle ogień wystrzelił od strony pleców, odwracam się... a tu GIGANTYCZNA mrówka! Po tym doświadczeniu miałem już... powiedzmy... czy wychodzenie z krzykiem z metra liczy się jako spokojne wyjście? xD
|
|||
|
14.03.2010, 01:49
Post: #125
|
|||
|
|||
|
RE: Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
Strach jest częścią naszej natury , działa w różne strony , jednych motywuje i daje im siłę , uczą się go kontrolować , innym odbiera mowę i paraliżuje , ale prawda jest taka że tylko głupi się nie boi ;] Osoba chora bądż niezrównoważona psychicznie może go nie odczuwać. My śmiertelnicy obdarzeni intelektem go czujemy , bez historyjek o cmentarzu , nie ma odpornych na strach. Nie mówię że akurat musi to być Fallout , każdy ma własne bodżce do strachu. Mi Fallout dodaje adrenaliny i podnosi ciśnienie ;] a strach jest w niektórych miejscach naturalny , zwłaszcza w ciemnych korytarzach z czającymi się wrogami =]
|
|||
|
25.05.2010, 19:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.05.2010 19:04 przez Karasis.)
Post: #126
|
|||
|
|||
|
RE: Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
Kiedy wałęsam się bez celu po Pustkowiu to nie jest źle, praktycznie to nie ma się czego bać. Pamiętam, jak zlecono mi wybicie Ghuli (bodajże w stacji metra). A wtedy jeden patałach wyskoczył zaraz po otwarciu drzwi, lub kiedy przedzierałam się przez kompletne ciemności a w oddali słyszałam zbliżający się głos Ghula. Ciemne miejsca a dodatkowo krzykliwe i poronione przez naturę stworzenia wyskakujące znienacka to powód do piszczenia i rzucania padem o ziemię (przynajmniej w moim przypadku). W innych okolicznościach w Fallout'cie nie ma się czego bać.
Chyba każdy z nas marzy o tym aby odnaleźć swój azyl. Dla jednych jest to dom, a dla innych serce drugiego człowieka. Ja poproszę pustkowie. ![]() |
|||
|
26.05.2010, 14:17
Post: #127
|
|||
|
|||
|
RE: Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
Ja z początku bałem się wszystkiego, wiecie, nowicjusz zawitał na pustkowia etc.
Później tylko jak taki Weteran S. Mutantów wyskakuje to lekko (nie wiem dlaczego) odskakuje z krzesła. |
|||
|
30.05.2010, 18:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.05.2010 18:08 przez Lallapalooza.)
Post: #128
|
|||
|
|||
|
RE: Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
Po przeczytaniu takiego i podobnych mu tekstów nasuwa mi się na myśl tylko jedno zdanie:
"wymagania wiekowe: 18+" Nietrudno zgadnąć że większość ludzi, którzy boją się grać nie spełnia tego zalecenia. Pewnie że Fallout potrafi miejscami zaskoczyć, ale bez przesady. |
|||
|
30.05.2010, 18:18
Post: #129
|
|||
|
|||
|
RE: Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
Klimat w opuszczonych Kryptach nie raz wywołał u mnie dreszcze. W dodatku Krypta z jakimiś wizjami sprawiła, że dałam pauzę i przez chwile wpatrywałam się w monitor i starałam się opanować bicie serca. Moim zdaniem F3 powinien mieć jakąś małą namiastkę horroru w sobie
.
![]() ![]() "Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła." ~Chan, Metro 2033 |
|||
|
27.06.2010, 18:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.06.2010 18:21 przez łowca787.)
Post: #130
|
|||
|
|||
|
RE: Czy boicie się czasem grając w Fallouta?
krypta z wizjami to krypta 106 bodajże
ale bez off topu tylko ghule w falloutcie są straszne idę przez metro wyłączona latarka radyjko również a tu nagle odwarcam się i !!!JEB!!! dobrze że z paniki wystrzeliłem i trafiłem prosto w głowę[lub szyje...mniejsza] ghulowi. musiałem sie napić bo tak mi serce waliło.
Nie ma złych łowców,są tylko złe bestie...
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|










. Na dodatek gdy nastrój na polu harmonizuje z dźwiękami gry. Nie spotkałem jak na razie straszniejszej gry.


(Dawne wypady z kolegami na cmentarz w nocy i inne tego typu głupie zabawy).
![[Obrazek: 5521.gif]](http://img.userbars.pl/28/5521.gif)
![[Obrazek: kris067.png]](http://miniprofile.xfire.com/bg/os/type/1/kris067.png)
![[Obrazek: 34ozg3p.jpg]](http://i29.tinypic.com/34ozg3p.jpg)
![[Obrazek: 22963.png]](http://img.userbars.pl/115/22963.png)
![[Obrazek: 37846.jpg]](http://img203.imageshack.us/img203/1305/37846.jpg)
