|
Event Epizod
|
|
24.05.2011, 17:30
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Event Epizod
Event Epizod - 100g
Demo hejtuje na forum dla fanów Dżastina Bobera gdy pisze do niego Leszek listem poleconym marki "cegła" wybijając mu szybę na 7 piętrze. -No ku*wa. - Powiedział sam do siebie. Odrywa list przyklejony na ślinę i czyta go. "Demo ty ch*ju, mam 100g haszu dawaj na ławkę. PS.: Gig funduje korniszony." -Darmowe korniszony? - szepce dostając ataku euforii. Zbiega szybko po klatce schodowej, przypominając sobie o windzie będąc już na pierwszym piętrze. Niestety potyka się o znacznej wielkości pralkę pozostawioną przez Casteta, któremu zwyczajnie nie chciało się jej nieść. Demo wiedząc, że będzie to zaje*isty dzień wyciąga z prali świeżo porzuconą koszulę przez rumuńskich przesiedleńców. |
|||
|
24.05.2011, 20:35
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Event Epizod
-Obczaj jaki towar. - Mówi Leszek zapalając blanta, przez co po chwili traci przytomność.
Demo podnosi blanta zapala i dołącza do snu. -O <mlask> kur*a <mlask> - Mówi Castet z kradzionymi ogórkami. -<mlask><mlask><mlask> - powiedział Albert. - (WTF?!) -Co jest? Moje ogórki! - Castet wali z bańki albertowi. Castet bierze portfel Alberta a Leszka i Dema wkłada do pralki. 2 godziny później. -Oooooooooo! Kuuurrdeeee! - krzyczy wirujący Leszek, który wydostaje się z pralki za pomocą łyżeczki włożonej do mikrofali. -Ale Stuff dobry, ziom hodowla 1 klasa. - Mówi Demo. -To nic. - Mówi Leszek. Leszek zaprowadza Dema na pole trawy. Jak zwracamy się do Adminów i Modów |
|||
|
25.05.2011, 16:21
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Event Epizod
Demo zwraca się do Leszka:
-Luk aut! Polis! Policjant: <profti: strzał ostrzegawczy> Demo: Naku*wia salto. Policjant: Traci 6hp Leszek: Rzuca pralką Policjant: Traci 94hp i ginie -No, Demo. Chyba musi... ku*wa! Nie! Demo: Podpala pole kukurydzy Leszek: <Profit: No Ku*wa> <Dwie godziny później> Leszek szturcha Demo -Ty ch*ju! Jak mogłeś?! -Ch*jowy event. - odpowiada Demo -Tyle zielska! - krzyczy Lechu -To tylko kukurydza. Miałeś omamy po naku*wieniu salta na skórce od banana. -Że co?! - Odpowiada zdziwiony Leszek, gdy jego wzrok i umysł powoli wraca do ciała. -Siedzimy w rabacie jak jakieś poj*by. Chodź, zawijamy. - Mówi zrezygnowany Demo. Koniec Epizodu. Demo, ani Leszek nie odpowiadają za skutki uboczne spowodowane czytaniem tego forum i jego wątków. Naku*wiaj salto. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|











