|
Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
|
|
25.02.2009, 21:26
Post: #31
|
|||
|
|||
RE: Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
(21.02.2009 21:50)Aalaron napisał(a): Ta wypowiedź jest tak bzdurna, że chyba ją sobie wydrukuję i oprawię.Bzdurna? Proszę bardzo, spróbuj nie wypełnić jakiegoś zadania w Crysis i idź zwiedzać teren dalej. Da się? W F3 możesz olać całkowicie "American Dream" i grać ile wlezie. Ale oczywiście, lepiej określić, że wypowiedź bzdurna. Uważaj, bo się zaczynasz o śmieszność ocierać. Cytat:Ale mnie, cholera, nie chodzi o absurdalnie niski poziom trudności tylko o fakt, że gra opiera się na armiach mutantów, których trzeba skasować. Powiesz, że w bazie wojskowej w "jedynce" też było ich dużo? Ano było, tyle, że nie chodziło o to by ich wytłuc, tylko o to by ich ominąć i przejść do właściwego aspektu gry - fabuły i dialogów konkretnie.Tak, po drodze jest jeszcze latanie po lokacjach, szukanie itemów istotnych dla fabuły gry itp ceregiele. Jeśli twoja gra w F3 opierała się na kasowaniu armii mutantów, to zagraj jeszcze raz. Tam jest wiele więcej elementów, niż shoot'em up. Cytat:Tak, jestem pewien. Jedynym miejscem gdzie poziom napromieniowywania postaci przekracza 1-5 RAD/sek. to Vault 87 gdzie dostajemy niesamowitą ilość 14RAD/sek. a i to tylko na obszarze, w którym znajdujemy się może 10 sekund co daje nam 140 (w porywach 200 jak się szwędaliśmy bez celu) RAD/sek. co równa się ok. 1/5 dopuszczalnego poziomu "naRADowania".Słabo chodziłeś po Vault 87, najwyraźniej nie znalazłeś miejsca z rozbitym "latawcem" przed Szpitalem... Aleś się k..wa nagrał w tę grę, a do tego taki mądry i obyty z tytułem. Cytat:I nie miałbym do gry żalu gdyby nie pretendowała do miana cRPG, ani nie nazywała się Fallout. Gdyby Bethesda zrobiła strzelankę i otwarcie powiedziała, ze to strzelanka - wtedy okej.Oczywiście elementy rozwoju postaci, awansu, prowadzenia gry nieliniowo to typowe elementy strzelanki. Zaczynam się zastanawiać, ile ty masz lat i w ile gier wcześniej grałeś? Cytat:F3 przeszedłem raz, tyle by przekonac się dobitnie, że jest niedoskonałą strzelanką (a niech se będzie, nie istnieją gry doskonałe) i cRPG-iem takim jak żadnym. W chwili obecnej gra kurzy się na półce a ja spróbuję utargować za nią 50 zł jak będe zbierał na nowy sprzet/rower/wakacje.Powodzenia w handlu. Ja się zabrałem za koniec gry, z ciekawości, przy 38. levelu. Nie odwaliłem fabuły dlatego, że wiedziałem, że nie trzeba. W tym przypadku jesteś krytykiem, który musi znaleźć 30 rzeczy, do których można się dowalić, niestety krytykiem bez kompetencji. Na koniec masz tu małą fraszkę: Krytyk i eunuch z jednej są parafii, Obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi. Swoją drogą, skoro starasz się zebrać 50zł celem zakupu roweru / sprzętu / wyjazdu na wakacje, to wiele mi mówi to, ile masz lat i co w życiu widziałeś. |
|||
|
25.02.2009, 22:35
Post: #32
|
|||
|
|||
|
RE: Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
Jezu Chryste na niebiosach...
Cytat:Bzdurna? Proszę bardzo, spróbuj nie wypełnić jakiegoś zadania w Crysis i idź zwiedzać teren dalej. Da się? W F3 możesz olać całkowicie "American Dream" i grać ile wlezie. Ale oczywiście, lepiej określić, że wypowiedź bzdurna. Uważaj, bo się zaczynasz o śmieszność ocierać.Pewnie, ze mogę olać wątek główny i pójśc gdzie mi się podoba w dowolnym momencie. Ale nie zmienia to faktu, że, by grę przejść MUSZĘ wypełnić wspomniany przez Ciebie "Amerykański sen" i kilka innych questów głównych. Nie jest tak? Cytat:Jeśli twoja gra w F3 opierała się na kasowaniu armii mutantów, to zagraj jeszcze raz.Policzmy: 1.Ucieczka z Krypty - przebijanie się przez ochronę nawet nie siląc się na ostrożność bo mamy tyle stimpaków, że nic nam nie mozna zrobić. 2.Idąc jego śladami - przebijanie się przez Waszyngton zabijając mutantów. 3.Cele Naukowe - kasowanie mutantów w Jefferson Memorial 4.Tranquility Lane - całkiem ciekawy i niegłupi quest, przyznaję. 5.Woda Życia - wielki powrót do Jefferson Memorial, tym razem mamy wybić wszystko co się rusza. Potem przebijamy się przez armię Enklawy. Jakież to oryginalne. 6.Podjęcie Śladu - Quest na kilkanaście minut, sprowadza się do wyrżnięcia mutantów, celem utorowania sobie drogi do Vault 87. Na szczęście jest też alternatywa w postaci komputera dostępowego. 7. Poszukiwanie rajskiego ogrodu - kasowanie mutantów w Vault 87, ten quest ma tę przewagę nad innymi, że rozgrywa się we wspaniałej lokacji. 8.Amerykański sen - kasowanie żołnierzy Enklawy. Pewnie, ze można ich olać, nie przedstawia to problemu bo na tym etapie mamy już od dawna Power Armor i nic nas nie rusza a już na pewno nie laserowe giwery. 9.Zabierać to! - torowanie sobie drogi po trupach do Jefferson Memorial, kilka dużych batalii tamże a na końcu chwalebna śmierć naszego bohatera jako wasteland hero. Cytat:Oczywiście elementy rozwoju postaci, awansu, prowadzenia gry nieliniowo to typowe elementy strzelanki. Zaczynam się zastanawiać, ile ty masz lat i w ile gier wcześniej grałeś?Elementy rozwoju postaci? Awans? Czy to jest wg Ciebie głównym kryterium determinującym cRPG? Inna sprawa, że system rozwoju postaci został szalenie uproszczony, by nie użyć słowa "zubożony" w stosunku do poprzednich części. To mądry człowiek – pomyślał Iwan – Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć.
|
|||
|
25.02.2009, 23:58
Post: #33
|
|||
|
|||
RE: Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
Cytat:Elementy rozwoju postaci? Awans? Czy to jest wg Ciebie głównym kryterium determinującym cRPG?Czytanie ze zrozumieniem się kłania - zapytałem, czy to są elementy charakterystyczne dla strzelanki? To ty jesteś tym, który kategoryzuje tę grę i oceniasz ją przez pryzmat schematów. Wszyscy o tym wiemy, ale życzliwie przypomnę, że była kiedyś taka gra jak System Shock, która na całym schemacie gry FPP miała elementy rpg. Wówczas nikt nie wahał się okrzyknąć ją mianem rewolucyjnej i przy okazji użyć sformułowania, że to bardzo nietypowe połączenie RPG i FPP. Ale nikt poważny nie oceniał tej gry w porównaniu z tytułami RPG. To nie ta liga, nie te aspiracje, nie ten cel. Gra, do czerpania z niej frajdy, NIE WYMAGA jej ukończenia. Podobnie jak w STALKER - Clear Sky zakończenie tylko gwałci analnie samą grę. Podobnie jak w F3, tak i w S:CS nie wykonywałem ostatniej misji, tudzież nie wchodziłem do Limańska. Możesz sobie dowolnie długo chodzić po dostępnym terenie, aż ci się znudzi. Całkowicie pominąłeś side questy, o których ciężko powiedzieć, aby polegały na "mordowaniu hord mutantów". Pięć przykładów: 1. The Wasteland Survival Guide - bardzo obszerny quest, gdzie likwidacja błotniaków może być opcją, 2. The Nuka-Cola Challenge - czyste zbieractwo i bez emocji, ale jest 3. Oasis - genialny quest z wątkiem moralnym i powrotem wydawałoby się nieśmiertelnego Harolda 4. Blood Ties - gdzie trzeba mieć wyczucie, żeby dobrze questa załatwić (inaczej: dobry speech) 5. The Replicated Man - zabawa w detektywa Bajer polega na tym, że niektóre z questów, które wymieniłeś można załatwić na stealth boy'ach. Walka bywa dodatkiem, a nie istotnym elementem. Poza tym rozwalanie hord mutantów to dobra jazda, ale jeżeli cię to nudzi, to szukaj tytułu dla siebie. Nazywanie gry niedopracowanej, słabej itp itd tylko dlatego, że nhie spełnia twoich oczekiwań oznacza, że sam zmarnowałeś swoje pieniądze. Ja akurat odnajduję sporo elementów ze świata F2, w którego grałem nieraz zarywając nocki, żeby tylko trafić na handlarza, który może akurat będzie miał XL70E3. Kończąc, uważam że czepianie się specyfiki gry jest po prostu całkowicie nietrafionym krytykanctwem, a nie rzetelną oceną tytułu. |
|||
|
26.02.2009, 00:33
Post: #34
|
|||
|
|||
RE: Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
Cytat:Całkowicie pominąłeś side questyWiedziałem, że o czymś zapomniałem. Przyznaję, ze masz rację bo są w tej grze questy poboczne co najmniej warte odnotowania. Cytat:Poza tym rozwalanie hord mutantów to dobra jazdaW strzelance. Cytat:Nazywanie gry niedopracowanej, słabej itp itd tylko dlatego, że nhie spełnia twoich oczekiwań oznacza, że sam zmarnowałeś swoje pieniądze.Ale F3 nie jest cRPG. cRPG to możliwość realnego wpływania na świat gry, dobrze zarysowane postacie, długie i logiczne dialogi, nieliniowa fabuła. Fallout 3 jest shooterem z elementami cRPG. Walki tam od cholery, dialogi są krótkie i nijakie, postacie płaskie. Można tu przywołać choćby szeryfa z Megatony, który mało mnie nie wyściskał z radości, ze przyszedłem do miasta. To mądry człowiek – pomyślał Iwan – Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć.
|
|||
|
04.03.2009, 21:50
Post: #35
|
|||
|
|||
|
RE: Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
Idcie wy mutki się schować,narzekające bachory,czy wy nie rozumiecie że nie ma rzeczy doskonałych? Świat byłby wtedy za nudny,a tak właśnie macie co robić poza graniem - narzekać
|
|||
|
05.03.2009, 00:09
Post: #36
|
|||
|
|||
|
RE: Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
A nawet jak popełnią jakies błedy w 4-ce to piatka będzie idealna
Nie no to już jest Utopia ...
TO LUDZIE LUDZIOM ZGOTOWALI TEN LOS .... FALLOUT 3 |
|||
|
05.03.2009, 16:35
Post: #37
|
|||
|
|||
|
RE: Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
Jako, że grałem parę ładnych lat temu w F1 i F2 moje pierwsze podejście do F3 było dość sceptyczne.
Zauważałem mnóstwo błędów, niedociągnięć itp itd. Przeszedłem 60% gry wraz z całym wątkiem głównym) i dałem sobie spokój. Jednak jakiś czas temu podszedłem do gry jeszcze raz i musze powiedzieć że gra pomimo owych wytykanych błędów jest naprawdę bardzo dobrą grą samą w sobie jak i bardzo dobrą kontynuacją wcześniejszych części. 10 lat temu nikt z nas nawet by nie pomyślał że mógłby eksplorować Wastelands w taki sposób jaki daje możliwość F3. Inną już jest sprawą że gry z rzutu izometrycznego nawet cRPG w porównaniu z tym co teraz się robi były "proste" do wykonania. Przez te parę lat wymagania graczy urosły prawie do niemożliwego. Pewnie gdyby wszystko miało by być takie jak mogłoby być to Bethesda realizowałaby F3 przez 10 lat. Miedzy czasie standardy znów by się zmieniły i koniec końców F3 byłby straszną lipą. A tak mamy naprawdę bardzo fajną grę. Pytanie poza "konkursem": Czy Wam też pojawiają się takie same odpowiedzi bohatera w oknach dialogowych kiedy wybieracie Charyzmę na na 10 i 1? Bo to jest bug, który mnie ukuł paskudnie. Myślałem ze będę miał odpowiedzi przy charyzmie 1 typu: "uuu... eee..." itp tak jak w poprzednich częściach, a tu lipa :/ pozdrawiam, Dimitri |
|||
|
05.03.2009, 18:02
Post: #38
|
|||
|
|||
RE: Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
(05.03.2009 16:35)dimitri napisał(a): Pytanie poza "konkursem":Jesteś w końcu wasteland hero, nie może być tak, że wasteland hero nie wie co powiedzieć. ![]() PS. Co do reszty Twojego posta - dalej będę się upierał, że większość (choć nie całość) gry to strzelanie. Nie tego się spodziewałem po F3 (Choć przyznać należy, że są takie momenty, które wciagają). To mądry człowiek – pomyślał Iwan – Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć.
|
|||
|
06.03.2009, 21:04
Post: #39
|
|||
|
|||
|
RE: Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
Widzę, że zainteresowałeś się w f3 jedynie wątkiem głównym. A przecież w poprzednich częściach nie był on szczególnie wciągający i opierał się na tym samym - znajdź, uratuj. Jeśli umknęła ci tak "nieważna" rzecz w grze rpg jak wątki poboczne i zwiedzanie świata, to może warto zagrać jeszcze raz? Pomijając zbieranie unikatowych broni czy figurek, odczytywanie terminali i nagrań czy wykonywanie questów nie pisanych w dzienniku... Może sam świat gry nie jest do końca spójny a przyczepić można się równie dobrze do questa z Haroldem (który mimo niezłego wyboru moralnego jest trochę absurdalny) ale... przecież to tylko gra, która ma bawić. A przy tym IMO f3 zachował klimat poprzednich części a to najważniejsze. Poza tym wyrzynanie dziesiątek supermutantów przy akompaniamencie utwóru "butcher pete" (kolejny duży plus produkcji - radyjko) przynosi sporo satysfakcji ;P Natomiast system walki w f1 i 2 na dłuższą metę potrafił wkurzyć - to czekanie kilkanaście sekund aż zacznie się twoja tura i będziesz mógł wpakować w szczura kilka ton ołowiu za pomocą bozara... Frustrujące, zwłaszcza, że jeśli zdecydujesz się na nie marnowanie amunicji i załatwienie gryzonia piąchą, walka potrwa kilka razy dłużej... Owszem, może tury sprzyjają planowaniu, ale świat się zmienia i zmieniają się oczekiwania konsumenta
Podsumowując - f3, to fallout który będzie się podobał masie graczy, ale niekoniecznie zatwardziałym fanom, którym pozostaje gra w poprzednie części lub granie w trójkę, ale z nieco innymi oczekiwaniami co do gameplay'a.
|
|||
|
07.03.2009, 00:27
Post: #40
|
|||
|
|||
RE: Jakich błędów nie popełnią twórcy F3 przy tworzeniu 4-ki
(05.03.2009 18:02)Aalaron napisał(a): Jesteś w końcu wasteland hero, nie może być tak, że wasteland hero nie wie co powiedzieć. W sumie Conan też był "wasteland" hero... (05.03.2009 18:02)Aalaron napisał(a): PS. Co do reszty Twojego posta - dalej będę się upierał, że większość (choć nie całość) gry to strzelanie. Właśnie też tak myślałem przy pierwszym podejściu. Dodam do tego, że od razu zniechęciło mnie to że każdy przeciwnik szarżuje jak szalony na mnie. Jednak teraz mogę Ci powiedzieć, że nowy Fallout daje o wiele więcej niż tylko "shot'em in the heads". Szczególnie podobają mi się miejsca gdzie możesz odkryć ich historię wyczytując ją z terminali bądź z holotaśm. Czy chociażby możliwość składania własnych broni, urządzania mieszkania. To są takie małe bzdety, ale dzięki nim gra zykuje bardzo wiele. A sam wątek główny tak jak blajx zauważył. Niczym niezwykłym się nie różni od tych, które były w poprzednich częściach. pozdrawiam, Dimitri |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Twórcy Dooma i Quake'a kupieni przez właściciela Bethesdy | XERXES | 17 | 688 |
08.07.2009 14:00 Ostatni post: BratStali01 |
|












Nie no to już jest Utopia ...
