|
Jesteśmy na Statku-Matce
|
|
15.06.2009, 11:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.06.2009 11:45 przez Gorset.)
Post: #1
|
|||
|
|||
|
No więc jak sobie to wyobrażacie?
Znając te wszystkie dodatki to na chłopski rozum będzie to tak wyglądało:Idziesz, idziesz a tu wyskakuje jakiś zielony, wysoki na pół metra, jajogłowy ufoludek w skafandrze z np. Karabinem Obcych (brrr..). Niestety Cenega miała to wszystko w pupci i zwaliła AI, więc ufolud pada po 2 strzałach z Karabinu Myśliwskiego. I tak do końca, idziemy przed siebie i wybijamy każdego ufoluda jaki stanie nam na drodze (zero questów [poza wybiciem wszystkich w pień], klimatu itp.). Wszystkie korytarze są do siebie bliźniaczo podobne i wszystkie ściany, podłogi itd. są żywcem wzięte z Rock Creek z F3. Na końcu przyjdzie nam się z mierzyć z okrutnym, bezlitosnym i wysokim na metr bossem. Którego będzie można zabić aż za pomocą 435434532534543 strzałów z MIRVA, bo ufoludek ma wbudowaną magiczną regenerację energii( no dobra, raz na jakiś czas łaskawie z czegoś tam do nas strzeli ..), która została uznana za genialny pomysł przez Cenegę(bo w końcu w TESach to wypaliło, to czemu tu niby nie? ). A wy jak widzicie pobyt na Mothership?
|
|||
|
15.06.2009, 13:31
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Jesteśmy na Statku-Matce
Nie wiem co myśleć o tym DLC. Według mnie to totalnie niszczy tą postapokaliptyczną atmosferę i zamienia ją w jakieś SF. Najlepiej grać bez dodatków (no może oprócz The Pitt).
|
|||
|
16.06.2009, 01:44
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Jesteśmy na Statku-Matce
Ja tam myśle że niestety będą tam wylatywać zza rogów te ufoludki jak z tego rozbitego statku i będą strzelać z alien blasterów... a cały ten statek będzie wyglądał jak baza Enklawy (kosmicznie wygląda...)
|
|||
|
16.06.2009, 10:34
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: Jesteśmy na Statku-Matce
Motyla Noga (Kurcze Pióro), już w to graliście???
|
|||
|
16.06.2009, 11:59
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: Jesteśmy na Statku-Matce
Hej, hej my tylko się domyślamy.
Ps. I tak nie zagram ... |
|||
|
16.06.2009, 12:31
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: Jesteśmy na Statku-Matce
hej, hej, a ja się domyślam, że do takich tematów lepsze będzie forum szklanakula.pl
![]() PS. ... oczywiście, że zagrasz
|
|||
|
16.06.2009, 15:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.06.2009 15:44 przez Zygmund.)
Post: #7
|
|||
|
|||
|
RE: Jesteśmy na Statku-Matce
Myślę że jakby pomyśleć , to dzięki temu DLC będzie można wprowadzić znowu Wannamingo
Osobiście fabułę widzę tak - Znajdujemy falę radiową rozbitego statku obcych . Gdy dojdziemy do źródła nadawania znajdziemy rozbity statek i martwego ufoka , który będzie miał przy sobie dziwne urządzenie . Z ciekawości nacisniemy przycisk na urządzeniu , i wtedy porazi nas prąd . Nasz bochater wyglebie się lekko oszołomiony , i zobaczy nadlatujący statek .Statek będzie znajdował się coraz bliżej aż w końcu wyląduje . Z chwilą kiedy otworzą się jego drzwi , bochater straci przytomność . Obudzimy sie zamknięci w klatce stworzonej z bariery , razem z innymi więzniami . Jeden z nich opowie nam jak został porwany , oraz że ufoki zabierają ludzi niewiadomo gdzie , i przeprowadzają na nich sekcje . Po rozmowie , pojawi sie 2 ufokowatych oficerów i strzeli w nas kosmicznym mesmetronem dzięki czemu znowu stracimy przytomność . Odzyskamy przytomność ciągnieci na sekcje , zostaniemy przypięci do dziwnego stołu i 2 kosmicznych oficerów wyjdzie . Pojawi sie kosmiczny naukowiec który poogląda nas uważnie , po czym wyjdzie w poszukiwaniu narzędzi do pracy <czyt . Skalpela > . Wtedy możemy sie porozglądać i zobaczymy że obok nas stoi szklanka z dziwnym płynem . Zaczniemy sie szamotać i wylejemy jej zawartość na pobliski komputer . Nastąpi chwilowy skok napięcia , a my będziemy mogli sie oswobodzić . Powróci naukowiec zaniepokojony hałasem , a my elegancko skręcimy mu po cichu kark . Przejdziemy do następnego pomieszczenia , a tam znajdziemy pare skrzynek z sprzętem ludzkich więźniów , w tym naszym . Idziemy uwolnić więźniów , włamujemy sie do komputera sterującego celami i otwieramy je . Ich przywódca , człowiek z którym rozmawialiśmy po przybyciu na statek , powie nam że mimo tego że są wolni , muszą sie szybko wydostać zanim statek wyruszy . Na nieszczęście statek zaczyna ruszać , przywódca więźniów mówi że musimy wyłączyć główny komputer .Gdy udamy sie na miejsce , pojawia sie spory oddział obcych . Zabłąkana kula , trafia w rdzeń główny całkowicie niszcząc komputer i odcinając zasilanie na statku . Statek zaczyna spadać , by w końcu elegancko zaryć o ziemie . Uciekamy przez dziure w kadłubie na pustkowia . Ale to nie koniec niespodzianek . Kiedy zgasło zasilanie , otworzyły sie klatki w których obcy trzymali swoje experymenty : Wannamingos . Dzikie hordy tych stworów zaczynają uciekać z wraku statku , by zaatakować wszystko co żyje na stołecznych pustkowiach . Tak zakończył sie dodatek Mothership , a na wastlandzie pojawił sie nowy wróg .
|
|||
|
16.06.2009, 16:00
Post: #8
|
|||
|
|||
|
RE: Jesteśmy na Statku-Matce
Fajne historyjki naprwde ^^
"Nie patrz w przeszłość gdyż już była, nie patrz w przyszłość gdyż może nigdy nie nadejść. Patrz co jest tu i teraz i staraj się przeżyć!!" Niespodzianka!! Wracam! |
|||
|
16.06.2009, 22:27
Post: #9
|
|||
|
|||
|
RE: Jesteśmy na Statku-Matce
będzie się rozpoczynać przy tym rozbitym UFO gdzie jest Alien Blaster (to oficjalnie wiadomo),pewnie jak będzie blisko to pojawi się duży talerz który wciągnie niebieskim tunelem do góry...
|
|||
|
05.07.2009, 22:46
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: Jesteśmy na Statku-Matce
podobno jesteśmy porwani gdzieś czytałem
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|










Znając te wszystkie dodatki to na chłopski rozum będzie to tak wyglądało:
Niestety Cenega miała to wszystko w pupci i zwaliła AI, więc ufolud pada po 2 strzałach z Karabinu Myśliwskiego.
I tak do końca, idziemy przed siebie i wybijamy każdego ufoluda jaki stanie nam na drodze (zero questów [poza wybiciem wszystkich w pień], klimatu itp.). Wszystkie korytarze są do siebie bliźniaczo podobne i wszystkie ściany, podłogi itd. są żywcem wzięte z Rock Creek z F3. Na końcu przyjdzie nam się z mierzyć z okrutnym, bezlitosnym i wysokim na metr bossem. Którego będzie można zabić aż za pomocą 435434532534543 strzałów z MIRVA, bo ufoludek ma wbudowaną magiczną regenerację energii( no dobra, raz na jakiś czas łaskawie z czegoś tam do nas strzeli ..), która została uznana za genialny pomysł przez Cenegę(bo w końcu w TESach to wypaliło, to czemu tu niby nie?
). 



