|
Przyszłość fallouta
|
|
23.12.2011, 10:30
Post: #41
|
|||
|
|||
|
RE: Przyszłość fallouta
Co do tego że w dzisiejszych czasach liczy się tylko grafika , no to jest niestety smutna prawda . Ale ja ze swoimi kolegami jesteśmy największymi hejterami dzieci dla których liczy się tylko grafika.
,,Ale to offtop" -Alaron zgadzam się a więc napisze coś na temat żeby ostrzeżenia nie dostać ;p ,,Fizycznie nie da się zrobić Fallouta w 3D. W każdej grze w 3D stosunek "akcji" do reszty musi być dużo wyższy by gra nie była po prostu nudna. W Falloucie coś takiego nie przejdzie - by powstał ten sam klimat musi być dużo więcej fabuły, questów i dziesiątki wariantów rozwiązania każdego z nich niż walki. Jest to założenie na którym opieram cały mój pesymizm co do przenoszenia Fallouta w 3D. F3 przeszedłem całe, w F:NV grałem tylko przez godzinę więc nie mogę go oceniać chociaż na pierwszy rzut oka gra mnie nie powaliła (aczkolwiek nawet mi się spodobała) ale klimatu pierwszych części nadal nie poczułem." -Wybraniec nie zgadzam się, wszystko się da jak się trochę pokombinuje. To że musi być dużo akcji to oczywiste bo inaczej gra była by nudna zresztą jak sam powiedziałeś . Poza tym jedno nie wyklucza drugiego , może być dużo akcji i z@jebista fabuła . I jeszcze jedno, Fallouta można przejść bez strzelania, więc nie piszcie że to bezsensowna strzelanka . |
|||
|
23.12.2011, 22:58
Post: #42
|
|||
|
|||
RE: Przyszłość fallouta
(23.12.2011 10:30)FallMine napisał(a): Co do tego że w dzisiejszych czasach liczy się tylko grafika , no to jest niestety smutna prawda . Ale ja ze swoimi kolegami jesteśmy największymi hejterami dzieci dla których liczy się tylko grafika. Albo gra ma do zaoferowania klimat i fabułę albo dużo akcji. Klimat i fabuła fallouta jest wtedy gdy częściej od karabinu plazmowego używasz głowy i swoich umiejętności w questach. F1 swój klimat zawdzięczał temu że pustkowia były ponure i opustoszałe, a nieliczni ludzie koncentrowali się w ruinach miast, tworząc społeczności wśród których lawirowaliśmy zdobywając kasę i lepszy sprzęt oraz doświadczenie. Większość zadań można było wykonać inteligentnym rozegraniem dialogu, a użycie spluwy wiązało się raczej z ostatecznością lub wtedy gdy mieliśmy jasno wyznaczony cel - musimy coś lub kogoś zabić. Podoba mi się również że miasta żyją własnym życiem, a nasza postać jest w tym świecie tylko 'małą rybką". Tworzyło to duszny, ciężki klimat którego już w żadnej grze nie spotkałem. I, jak widać, już nie spotkam. |
|||
|
23.12.2011, 23:51
Post: #43
|
|||
|
|||
RE: Przyszłość fallouta
(23.12.2011 22:58)Wybraniec napisał(a): nasza postać jest w tym świecie tylko 'małą rybką".Kim? Kim? Małą rybką? Gość, który (jak pisałem wcześniej) rozwala supermutantów i gangerów hurtowo, który praktycznie bez wysiłku zostaje paladynem Bractwa Stali i który ratuje całe Pustkowia przed Mistrzem to mała rybka? ponadto nie rozumiem tego zdania: Cytat:Albo gra ma do zaoferowania klimat i fabułę albo dużo akcjiSkąd ten wniosek? Właściwie wszystkie cRPGi od Bioware - od Baldur's Gate poczynając na Mass Effect 2 kończąc (może z wyłączeniem Dragon Age II) łączą oba te elementy. Rozwinięta interakcja z drużyną, emocjonujący wątek fabularny, świetny klimat i - a jakże - mnóstwo walki - to aż nadto, by stworzyć wybitną grę. To mądry człowiek – pomyślał Iwan. – Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć.
|
|||
|
24.12.2011, 18:13
Post: #44
|
|||
|
|||
RE: Przyszłość fallouta
(23.12.2011 22:58)Wybraniec napisał(a):(23.12.2011 10:30)FallMine napisał(a): Co do tego że w dzisiejszych czasach liczy się tylko grafika , no to jest niestety smutna prawda . Ale ja ze swoimi kolegami jesteśmy największymi hejterami dzieci dla których liczy się tylko grafika. To co wyżej co napisał Alaron oraz moje 5 groszy . 1. Pustkowia w Fallout 3 są niby wesołe?? No tak przecież dzieci w Falloucie 3 biegają na podwórku i bawią się pistoletami na wodę. 2.Czy ludzie w Fallout 3 też nie koncentrowali się tylko w nielicznych miejscach...?? 3. A w Fallout 3 niby się nie da rozwiązać spraw za pomocą retoryki ?? |
|||
|
25.12.2011, 20:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.12.2011 20:08 przez Wybraniec.)
Post: #45
|
|||
|
|||
|
RE: Przyszłość fallouta
Nie chce mi się już przytaczać kolejnych dziesiątek przykładów i porównywać, dlatego rozegram to inaczej.
Rozważmy hipotetyczną sytuację; F1, F2, FT: BOS nigdy nie istniały. Bethesda tworzy Fallouta jako pierwsza, a wszystkie rozwiązania są w niej użyte po raz pierwszy (gra jest identyczna jak F3). Jak myślicie, czy gra zdobyłaby taką samą sławę, okryłaby się też legendą i zdobyła tak duże wyniki sprzedaży? Czy powstały by te dziesiątki/setki serwisów jej poświęconych? Czy stawiano by ją na półce tytułów postapokaliptycznych, bedących wyznacznikami dla tych klimatów na równi z np. mad max-em? Jeśli odpowiedź zabrzmi 'Nie", cała wasza obrona F3 okaże się bezsensowna. Jeśli odpowiedź zabrzmi "Tak", cóż... wplątacie się w niezły bigos bo uznacie, że F3 jest grą równie (a nawet bardziej) wybitną od pierwszych części, a takie hasło nie przejdzie nawet jeśli będziecie robić pompki stojąc na głowie
|
|||
|
25.12.2011, 22:49
Post: #46
|
|||
|
|||
RE: Przyszłość fallouta
(25.12.2011 20:07)Wybraniec napisał(a): czy gra zdobyłaby taką samą sławę, okryłaby się też legendą i zdobyła tak duże wyniki sprzedaży? Czy powstały by te dziesiątki/setki serwisów jej poświęconych? Czy stawiano by ją na półce tytułów postapokaliptycznych, bedących wyznacznikami dla tych klimatów na równi z np. mad max-em?Jasne, że nie i wszyscy o tym wiemy, bo FO3 bazują marketingowo na znanej marce. Ale to nie znaczy, że *cały* sukces zawdzięcza poprzednim częściom. Jak pisałem, Bethesda jest wielką firmą tworzącą "wielkie" gry, które dają duże zyski niejako z definicji. Stąd też, gdyby gra nazywała się, powiedzmy, "Radiacja&Mutanci" to też osiągnęłaby sukces finansowy, po prostu byłby on o te x zielonych mniejszy. Ponownie też piszę o jednej rzeczy: nie uważam, że FO3 jest jakąś wybitną grą. Po prostu sprzeciwiam się twierdzeniu, że ta gra jest inkarnacją Szatana, bo korzysta z nazw użytych w poprzednich częściach i robi ją inne studio nastawione na inną filozofię rozgrywki. To mądry człowiek – pomyślał Iwan. – Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć.
|
|||
|
25.12.2011, 23:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.12.2011 23:44 przez Wybraniec.)
Post: #47
|
|||
|
|||
|
RE: Przyszłość fallouta
Też nie uważam że F3 jest grą wybitnie beznadziejną, ale nie lubie też gdy jest stawiana na jednej półce z jedynką czy dwójką - to mnie poprostu drażni, jako starego wyjadacza wychowanego na "starym" falloucie. To że bazuje na marce też jest drażniące, bo efekt jest taki że mamy dzisiaj nastoletnich fanów fallouta (graczy znających przedtem tylko tytuły takie jak CoD, Fifa czy BF), którzy grali tylko w trójkę i już uważają się za wielkich fanów serii, a nieczęsto starsze części równają z pomyjami już za sam fakt że gra się w rzucie izometrycznym. Ja rozumiem że czasy się zmieniają, ale upodobnienie fallouta do trójwymiarowych gier akcji by przetrwać na rynku odmóżdżających strzelanek sieciowych jest szkodliwe dla serii.
|
|||
|
12.02.2012, 04:03
Post: #48
|
|||
|
|||
|
RE: Przyszłość fallouta
Witam !
Aż musiałem założyć konto na forum by się wypowiedzieć. Na wstępie - nie grałem w 1,2. Grałem tylko w trójkę i New Vegas. Odnieść chciałbym się do postu Wybrańca. Otóż - faktycznie, przed F3 grałem w CoD'a, podobnie jak w wiele innych gier - Wiedźmina, Stalkera, Civilization i inne różne. Rozumiem że jesteś wkurzony iż gracze mieszają z błotem gry tylko dlatego że mają rzut izometryczny czy po prostu grafikę odstającą od aktualnych możliwości. A ja także w takie gry grałem, np. Cold Zero. Nie uważam jednak że 3D wyszło Falloutowi źle. Gra wcale nie ma tak wartkiej akcji jak się wydaje. System celowania, perki, questy nie czynią z gry bezsensownej nawalanki. Gra trzyma klimat, o wiele łatwiej się wczuć grając w 3D, widząc więcej oczami bohatera. Jednak spora grupa graczy patrzy teraz głównie na grafikę, omijając starsze gry z daleka. I są w moim wieku, bo ja też mam naście lat. Fallout nie jest bezsensowną grą akcji. Kolejna prawda - gry starające się o klimat, często jedyne w swoim rodzaju po prostu giną. Bo grono fanów daje mniej niż całe rzesze siedzące na serwerze i rozbijające monitor bo ktoś im ustrzelił fraga. Dobra, obiecuję że postaram się na dniach przejść F1, F2 i z mojej perspektywy porównać gry. Może po prostu masz sentyment ? Bo kiedyś nie było takich możliwości a gry wciągały grywalnością. Wszystko zależy od podejścia. Może już teraz nie wszyscy są w stanie poczuć klimat starszej gry ? Sprawdzę na sobie. Dość chaotyczne ale trudno. Pozdrawiam. |
|||
|
12.02.2012, 06:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.02.2012 06:30 przez bunio.)
Post: #49
|
|||
|
|||
|
RE: Przyszłość fallouta
Nie załapałeś kwintesencji tematu.
F3 i 3D nie jest złe. Dla laika co usiadł odprężyć się przy gierce jest bardzo dobrą pozycją. Gorzej jak usiądzie do niego osoba która ceni sobie świat Fallouta i fabułę. Problem leży w scenariuszu i głębi fabularnej. F3 naprawdę wypada bardzo słabo przy F1, F2. Ba powiem, że popełnia kilka karygodnych błędów w lore. Enklawa jako potężna organizacja to straszne pójście na łatwiznę. Według lore Enklawa to trup. Enklawa straciła główną bazę, straciła postępy badań, straciła dowództwo, straciła cel. Supermutanty potraktowane jako fragi. Supermutanty były stworzone przez Mistrza za pomocą pewnej odmiany wirusa FEV . Po śmierci Mistrza i zniszczeniu kadzi nikt nie tworzy nowych supermutantów, ten lud również został pozbawiony przywództwa, pozbawiony celu. Supermutanci są na wyginięciu co doskonale widać w F:NV. To trochę tragiczny lud który w F3 przedstawiony został jako bezmyślny frag do odstrzału. F1 i F2 to stare gry które rządziły się innymi prawami. Przynajmniej jeśli chodzi o mechanikę. Da się zrobić dobrego Fallouta w 3D, problem leży jednak po stronie głębi fabularnej. Skyrim też leży od strony fabularnej (bo sorry... ale wątek główny prowadzi nas za rączkę jak idiotów, fakt jest kilka fajnych wątków pobocznych, ale są one... krótkie.), zatem nie wróży to nic dobrego dla F4. A do przejścia F1 i F2 zapraszam. Jeśli nie zniechęci Cię grafika to będziesz się doskonale bawił, grunt to się przełamać i przyzwyczaić. Ilekroć ktoś się ze mną zgadza, mam wrażenie, że się pomyliłem. Nihilizm, cynizm, sarkazm, orgazm. |
|||
|
12.02.2012, 11:45
Post: #50
|
|||
|
|||
|
RE: Przyszłość fallouta
No dobrze, już rozumiem.
Cenię klimat Fallouta, fabuła też ma dla mnie znaczenie, ale...w zasadzie wchodząc w F3 nie znałem fabuły z poprzednich części. Nic mi więc nie przeszkadzało, nie mogłem marudzić. Nie znałem wcześniej tego świata. W F:NV mutanty mają swój obóz i chyba tam to jest lepiej przedstawione, ale masz rację - w F3 były po prostu zwykłymi przeciwnikami bez fabuły. Więc może miast zwalać winę na 3D (takie zarzuty tu złapałem) wystarczy poprawić fabułę ? |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|












